W początkach okupacji niemieckiej rodzina została przez Niemców wyrzucona z domu na Sołaczu i umieszczona w obozie przesiedleńczym na Głównej, skąd trafiła do Łodzi, a stamtąd, podczas ostrej zimy 1940, do stodoły w Czarncy koło Włoszczowy. Do 1944 dostosowywali ten obiekt do zamieszkania. Piotrowski wykonywał samodzielnie wiele elementów wyposażenia, m.in. meble i krosna. Rodzina pomagała również okolicznym partyzantom, m.in. wytwarzała nieśmiertelniki. Po zakończeniu II wojny światowej z żoną Janiną mieszkał jeszcze rok we Włoszczowie, a potem powrócił do Poznania, gdzie oboje zamieszkali na Dębcu. Podczas działań wojennych wiele z jego dzieł uległo zagładzie.

Pracownię otworzył na Placu Wolności 5, na trzecim piętrze. W 1947 zdał egzamin mistrzowski w Izbie Rzemieślniczej. Otrzymał dyplom brązownika cyzelera, a także prawo do kształcenia uczniów we własnej pracowni. Jego pracą egzaminacyjną była srebrna lampa z polskim Orłem. W 1948 otrzymał dyplom i brązowy medal wystawie Związku Izb Rzemieślniczych w Poznaniu za miedziano-srebrne talerze kute z motywami myśliwskimi i żniwiarskimi. W 1950 wystąpił z Izby Rzemieślniczej.