Transportowiec zaczął obracać się dziobem w kierunku „Wahoo”, ukazując mu jednak jednocześnie całą szerokość swojej burty. „Wahoo” wystrzelił w nią dwie torpedy, które eksplodowały w celu. Druga jednostka wciąż jednak zmierzała w kierunku „Wahoo”, najwyraźniej w zamiarze staranowania go. Z wystrzelonych w nią dwóch torped jedna eksplodowała przedwcześnie, a druga trafiła wprawdzie cel, ale jej głowica bojowa nie zdetonowała. Wściekły Morton skomentował zdarzenie stwierdzeniem, że wadliwe torpedy kiedyś zabiją ten okręt z całą załogą. Tymczasem załoga amerykańskiego okrętu była pełna uznania dla odwagi kapitana japońskiego statku, który mimo nieprzyjacielskich torped uparcie dążył do staranowania wrogiego okrętu podwodnego. Jak później pisał II oficer „Wahoo” George Grinder: Miałem wyższy szacunek dla kapitana tego frachtowca, niż dla jakiegokolwiek innego wrogiego dowódcy, przeciwko któremu walczyłem. Morton tymczasem zdawał sobie sprawę z tego, że japoński statek może staranować za chwilę jego okręt. Zakładał możliwość, że posiada na swoim pokładzie bomby głębinowe. Przerwał więc atak i rozkazał zwiększyć zanurzenie poniżej 100 stóp (30 metrów) i prędkość do maksymalnie możliwej pod wodą.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Buyō Maru · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.