Występuje też pracowita i równie porządna Niemka, piękna, ale nieuczciwa Polka, gorliwy w wypełnianiu zadań na Wschodzie niemiecki nauczyciel oraz fanatyczny, nienawidzący niemczyzny polski ksiądz katolicki. Kolonista przybywając z głębi porządnej Rzeszy odkrywa naród niezdolny do samodzielnej egzystencji, rozpijaczony, źle gospodarujący, ślepo wierny Kościołowi katolickiemu i uprzedzony do niemieckiej misji na Wschodzie.

Jako personifikacje cech polskich w większości powieści pojawiają się stereotypowe postacie, każda z równie stereotypowym zestawem cech, dotyczących według piszących wszystkich pozostałych polskich przedstawicieli swojej profesji, czy stanu. Są to:

Polski ksiądz katolicki Postać nie troszcząca się o dobra duchowe dla swoich parafian, ale permanentnie uczestnicząca w spiskach antypaństwowych, podejrzanych polskich ugrupowaniach, gdzie sprawy polityczne i doczesne przysłaniają mu istotę powołania. Księża manipulują polskim ludem, wpływają na jego decyzje (np. wyborcze) i głoszą, że „grzechem jest modlić się po niemiecku”. Obawiają się języka niemieckiego, który mógłby sprawić, że Polacy zaczęliby słuchać pastorów. We wszystkich bez wyjątku powieściach nurtu nie ma przykładu bohatera – pozytywnego polskiego duchownego, choć wspomina się o jakichś wyjątkach, np. biskupie Edwardzie Likowskim.