Sztandarową powieścią z księdzem-antybohaterem jest Der Proboszcz autorstwa Ericha Fließa. W wielu powieściach fanatyczni polscy księża, po latach walki z Niemcami, popadają w tarapaty i w ostateczności rękę podaje im pastor lub kolonista, ratując im życie lub honor. Przykładem może być ksiądz Kasimir von Lokjetek, żarliwie zapalony Polak, którego polsko-narodowy fanatyzm zostaje wyśmiany, a on sam trafia w ostateczności (jako pierwszy pacjent) do urządzonego przez protestantów szpitala, „jęcząc nie tylko wskutek bólu fizycznego, ale także niemniejszej wewnętrznej męki i wściekłości [...], jako nieszczęśnik, który musiał przyjąć dobrodziejstwo ze znienawidzonych rąk niemieckich”. Dobry kolonista modli się za niego słowami: „pozwól bym naszej Marchii Wschodniej dał lekarstwo, które ją uzdrowi i da jej siłę, by całkowicie wyzwoliła się z sideł polskiego pająka”. Innym przykładem jest ksiądz Wonsoch z powieści Vergiftete Seelen autorstwa Armina von Eulendorfa – skąpy, zamroczony, „pije często i dużo, a tylko polskie piwo. Niemieckie nazywa hakatystyczną lurą”. Przygotowuje on protest przeciwko nauczaniu religii w języku niemieckim, pod którym podpisy w większości sfałszowano lub ludzi przymuszano do podpisywania. Do tego angażuje się w romans.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Ostmarkenliteratur · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.