Rano między gospodarstwami znaleziono zwłoki nastolatki. Na sobie miała jedynie skarpetki z czerwonym paskiem, a wokół była duża ilość krwi. Ofiara została brutalnie zgwałcona, na śniegu i mrozie umierała przez wiele godzin. Biegły z zakresu medycyny sądowej po autopsji stwierdził, że dziewczyna zmarła w wyniku wyziębienia i wykrwawienia. Śledczy ustalili, że sprawców było kilku. Świadczyły o tym ślady zostawione na miejscu zbrodni, między innymi DNA, jednak sprawców nie wykryto, a śledztwo umorzono.
W gospodarstwie obok Ireneusz Matuszak pił tej nocy. Tam również w pobliżu pustych butelek znaleziono mały naszyjnik z napisem „love” i kolczyk, ale biżuteria ta zwrócona została właścicielom gospodarstwa. W czasie przesłuchań świadek Matuszak, opowiadając, jak obserwował dziewczynę bawiącą się na dyskotece, wspomniał również o skarpetkach i ich czerwonym pasku.
W 1999 roku w programie Telewizyjne Biuro Śledcze telewizji Polsat przedstawiono portret pamięciowy z wizerunkiem mężczyzny, z którym miała bawić się wtedy 15-latka. Po programie na policję zadzwoniła Dorota P., która stwierdziła, że osoba z portretu jest podobna do wnuka jej sąsiadki, Tomasza Komendy.