kiedy w 12. rundzie Ketchel posłał go na deski zrozumiał, że musi znokautować jeśli sam nie chce być znokautowany i chwilę później zakończył walkę.
thumb|333px|Kadr z walki Johnsona z Jeffriesem, „Arturek” „bawi się” ze starym mistrzem
W owym czasie znaleziono już tego, który miał odebrać Johnsonowi mistrzowski tytuł, był nim Jim Jeffries, bokser-legenda, który jako niepokonany mistrz wagi ciężkiej wycofał się w 1904 roku. Teraz miał on jednak olbrzymią nadwagę i musiał doprowadzić się do odpowiedniej formy. Do walki doszło dopiero 4 lipca 1910 roku w Reno (Nevada) w obecności 42000 widzów; po raz pierwszy użyto wówczas terminu „walka stulecia”. Jeffries, który w krótkim czasie zrzucił aż 41 kg nie był w stanie dorównać Johnsonowi, został przez niego łatwo pokonany. Również i tym razem czempion bezlitośnie wydrwił i zmasakrował swojego rywala, co stało się przyczyną poważnych zamieszek na tle rasowym.
Nie mogąc uporać się z Johnsonem na ringu sięgnięto po inne metody – został oskarżony o naruszenie tzw. ustawy Manna i zmuszony do ucieczki z kraju. Stoczył wiele walk w Europie, potem w Argentynie.