Wiersz składa się z dwóch zasadniczych elementów: relacji Urszuli o przybyciu do Nieba (pierwszoosobowa) i przytoczenie jej rozmowy z Bogiem. Na życzenie Urszuli Bóg zapełnia puste miejsca takimi przedmiotami, jakie przypominają jej dawne, ziemskie otoczenie. Ostatecznie raj przypomina dom w Czarnolasie, w którym Urszula mieszkała z ojcem. A zatem dziewczynka ukształtowała Niebo na obraz Ziemi. Upodobnianie raju do ziemi zakończyło się jednak ostateczną klęską, gdyż w zakończeniu wiersza do drzwi zapukał Bóg, a nie oczekiwani przez Urszulę rodzice. Dziewczynka nie odzyskała zatem tego, co w domu było najcenniejsze. Autor odwrócił odwieczny topos: niebiańska szczęśliwość nie jest w stanie zastąpić i zrekompensować tego, co ziemskie, i powetować utraty ziemskich wartości. Urszula opowiedziała więc o rozczarowaniu Niebem, a nie pocieszeniu nim. Autor polemizuje w swym utworze (czy wręcz podejmuje etyczny spór) z Janem Kochanowskim, który w Trenie XIX opisuje spotkanie z duchem swojej matki, zapewniającym, iż Urszula jest w raju szczęśliwa. W zestawieniu boskości i ziemskości Bóg (niebędący do końca osobą doskonałą, ponieważ nie był w stanie pocieszyć dziewczynki) zdecydowanie przegrywaKatarzyna Dzieł, Analiza i interpretacja wiersza „Urszula Kochanowska” Bolesława Leśmiana.