Stanisław Lubkiewicz (29 lat), syn Leona, również pomagał w ten sposób ludności polskiej i żydowskiej we wsi Zieleniec (pow. węgrowski) leżącej nieopodal Sadownego. Na początku 1942 roku udało mu się uzyskać zezwolenie na wypiek tzw. chleba kontyngentowego, czyli chleba, który mogli nabywać Polacy za kartki żywnościowe. Wypiekanie chleba bez takiego zezwolenia było nielegalne. Niedługo potem Stanisław Lubkiewicz przeniósł się do Sadownego i wybudował tam własną piekarnię oddaloną od piekarni Leona Lubkiewicza o około 200 metrówSygn. IPN BU 392/746/A, Instytut Pamięci Narodowej w Warszawie..

Przebieg wydarzeń Dokładny przebieg wydarzeń znany jest z relacji naocznych świadków: Ireny Lubkiewicz (Kamińskiej), córki Leona i Marianny Lubkiewiczów oraz Stanisława Lubkiewicza. 13 stycznia 1943 roku we wsi Sadowne przebywała niemiecka ekspedycja karna, poszukując zbiegów z transportów do obozu zagłady Treblinka. Żołnierze z ekspedycji karnej zatrzymali dwie miejscowe Żydówki o nazwiskach Enzel i Czapkiewicz. Kobiety miały ze sobą bochenek chleba otrzymany od Leona Lubkiewicza. Niemcy wymusili na zatrzymanych ujawnienie tożsamości Leona Lubkiewicza, od którego otrzymały chleb, po czym je rozstrzelali. Następnie udali się do piekarza Leona Lubkiewicza i jego żony, których oskarżyli o udzielanie pomocy Żydom.