Jednocześnie jeden z żandarmów poszedł do domu Stanisława Lubkiewicza. Ten zeznał, że wcześniej podarował Mariannie Lubkiewicz 3 bochenki chleba. Żandarm przyprowadził go do domu rodziców, by sprawdzić, czy Stanisław mówi prawdę. Okazało się, że w domu znajdują się jedynie 2 bochenki. Trzeci bochenek znaleziono przy wspomnianych Żydówkach. Oprawcy próbowali biciem zmusić Leona i Mariannę Lubkiewiczów do przyznania się do podarowania Żydówkom bochenka chleba. Śledztwo zakończyli późnym wieczorem. Żołnierz nazwiskiem Schultz pobił Irenę Kamińską (z domu Lubkiewicz) oraz groził zastrzeleniem Mariannie Lubkiewicz. Leon, Marianna i Stefan (25 lat) Lubkiewiczowie zostali rozstrzelani 13 stycznia 1943 roku około godziny 22.00. Stanisław Lubkiewicz został puszczony wolno, zaś Irena Lubkiewicz, została oszczędzona przez Niemców, ponieważ była niepełnoletnia. Została jednak dotkliwie pobita i doznała trwałego uszczerbku na zdrowiu. Po mordzie, żołnierze z ekspedycji karnej obrabowali dom Lubkiewiczów. Zabrali ok. 3 tony mąki, garnitury i sprzęt domowy, a z ciała Marianny Lubkiewicz zdjęli złotą biżuterię.
Ciała Leona, Marianny i Stefana Lubkiewiczów pozostawiono na widok publiczny po egzekucji.