29 stycznia sąd najwyższy na polecenie prokuratora generalnego rządu Maduro zakazał Guaidó wyjeżdżania z kraju, a sam Guaido mianował 11 ambasadorów. 31 stycznia Guaidó wezwał dotychczasowy rząd do negocjacji w sprawie pokojowego oddania władzy na wzór m.in. Polski i Chile oraz zapowiedział amnestię dla członków reżimu.
Na 23-24 lutego zaplanowano wysłanie do Wenezueli konwojów z międzynarodową pomocą humanitarną, jednak mimo dezercji kilkudziesięciu pograniczników administracja Maduro uniemożliwiła ich wjazd na teren kraju, budując barykady na przejściach granicznych. Do obrony przejść granicznych formacje wierne Maduro używały gazu łzawiącego oraz gumowej i ostrej amunicji, niektóre pojazdy z pomocą humanitarną podpalono, a kilkunastu wolontariuszy zginęło. W tym samym czasie Guaidó spotkał się w przygranicznej Cucucie prezydentami Kolumbii, Chile i Paragwaju, ale nie zdołał wrócić do kraju wraz z pomocą humanitarną, w efekcie czego znalazł się na emigracji. Następny tydzień Guaidó spędził więc na podróży po pięciu krajach regionu i, mimo pogróżek rządu Maduro przypominającego, że złamanie zakazu opuszczenia kraju grozi karą do 30 lat więzienia, 4 marca wrócił do kraju rejsowym samolotem z Panamy i wystąpił na wiecu w centrum Caracas.