Inne stwierdzają, iż zostali wymordowani przez bolszewików. Meldunek sytuacyjny dowództwa 5 Armii z 22 sierpnia tak opisuje przebieg walki:
W tym czasie zastępujący dowódcę dywizji płk Rachmistruk miał do dyspozycji trzy pułki piechoty oraz 16 czołgów pozostających na dworcu kolejowym na platformach. Dopiero kiedy o świcie 22 sierpnia zaczęły spływać meldunki o nadciągających wojskach Gaja, wydane zostały rozkazy do zdjęcia czołgów z wagonów kolejowych. Na pole bitwy pod Szydłów dotarły one dopiero około 15.00, gdy cała kolumna Gaja już przeszła. Zręcznie manewrujące wojska Gaja wykonały pozorowany atak na Mławę i zmyliwszy pozostające w niej siły 18 Dywizji Piechoty przesunęły pospiesznie swoje główne siły w kierunku na Chorzele. 18 Dywizja Piechoty, zdezorientowana wskutek chwilowej nieobecności etatowego dowódcy gen. Krajowskiego, nie podjęła natychmiastowego pościgu.