Antoniego Szyllinga, będącego zalążkiem dowództwa Armii „Kraków” na stanowisko kwatermistrza.
Przed wakacjami 1939 otrzymał już mieszkanie przydzielone z Funduszu Kwater Wojskowych na Alejach w Krakowie. Urządził je dla swojej rodziny: dziewczynki miały rozpocząć naukę w szkole, przywiózł też zbiór ceramiki huculskiej, którą kolekcjonował.
Brał udział w wielu bitwach kampanii wrześniowej, pod Janowem Lubelskim dostał się do niewoli. Jako oficer został umieszczony w Oflagu VII A w Murnau, który opuścił dopiero po wyzwoleniu.
Po wojnie próbował przedostać się na Zachód, lecz w czerwcu 1947 r. wrócił do Polski, do majątku Bożki. Jeszcze przed wojną współpracował z wywiadem. Jako zasłużony, wybitny przedwojenny oficer wojskowy nie mógł sobie znaleźć pracy, a jego rodzinę szykanowano. W nocy z 7 na 8 listopada 1947 r. dokonano włamania do majątku. W czasie napadu Tomsa-Zapolski został ciężko ranny w aortę, a następnie zmarł. Ciężko pobita żona Halina zmarła w kilka miesięcy po mężu. Oficjalnie sprawcy nie zostali wykryci. Jest jednak pewne, że Tomsę-Zapolskiego zamordowali funkcjonariusze tzw. piątego referatu Urzędu Bezpieczeństwa.