Clementsów z kolei bawią jego potknięcia językowe i ekscentryczne zwyczaje.
Pewnego dnia Pnina odwiedza jego była żona, doktor Liza Wind z domu Bogolepow. Poznali się w 1925 roku i pobrali w Paryżu, gdzie oboje studiowali. Potem Liza zakochała się w psychologu o nazwisku Wind. Do Pnina wróciła w zaawansowanej ciąży, obiecując, że już nigdy go nie opuści. Był rok 1940, Pnin szykował się właśnie do wyjazdu do Nowego Jorku. Razem wsiedli na statek do Ameryki. Wkrótce wychodzi na jaw, że tym samym statkiem płynie Eric Wind. W Nowym Jorku Liza bez najmniejszych skrupułów porzuciła Pnina, by znowu związać się z Erykiem.
Pnin nie łudzi się, że Liza zamierza do niego wrócić. Mimo to czuje się boleśnie zraniony, gdy była żona wyjawia cel swych odwiedzin: przyjechała go prosić, by odkładał co miesiąc niewielką sumę dla jej syna, Wiktora, a także by wysyłał mu kieszonkowe.
Po jej wyjeździe Pnin żali się Joan: „Nie mam nicz, nie mam już nicz, nicz, nicz”
Rozdział trzeci
Clementsowie pojechali odwiedzić córkę. Pnin po zajęciach ze studentami idzie do biblioteki oddać książkę zamówioną przez innego czytelnika. Okazuje się, że tym czytelnikiem jest on sam.