zajęło im to ponad cztery godziny.

12 kwietnia o 18:00 wysłał tam 30 skazańców, którzy uformowali dwa rzędy. Otworzono do nich ogień 2-centymetrowym działkiem przeciwlotniczym (w asyście było wielu ludzi z personelu obozu i strażników Volkssturmu pod kierownictwem Schütte’a i strażnika Bernharda Meyera). Ponieważ działko było niedokładne i szybko się zablokowało, w dodatku na początku strzelano w nogi, kapitan nakazał kontynuować ostrzał z broni ręcznej. Po sytuacji dla pewności wrzucono granaty ręczne. Proces ten powtórzono dwukrotnie z użyciem karabinu maszynowego, aż 98 więźniów zostało zabitych. Następnie polecono kopaczom zasypanie ziemi, lecz po ich odmowie strażnicy sami ją zepchnęli i wysypali chlorek wapna na ciała.

Następnego dnia Herold nakazał zabicie 8 znalezionych tego dnia uciekinierów. Później wysłał wojska Volkssturm w poszukiwaniu kolejnych, bez aresztowania likwidowano znalezionych, a baraki więzienne były przeszukiwane w poszukiwaniu cudzoziemców oraz tzw. Wehrkraftzersetzern. W tych dniach zabite zostały 74 osoby. Ani Gauleiter, ani przywódca okręgu NSDAP nie położyli kresu działalności, chociaż zostali poinformowani o likwidacjach;