Przebieg W tamtym czasie, na granicy z Jordanią punkty obserwacyjne i posterunki obsadzone były m.in. żołnierzami z 35 Brygady Spadochronowej. Na jednym z posterunków o nazwie Wered stacjonowali spadochroniarze z 890 Batalionu wchodzącego w skład brygady. Posterunek ten był regularnie ostrzeliwany z granatników przeciwpancernych RPG-7 przez oddział, który jak ustalono, przychodził od jordańskiej strony granicy. Jedynym rozkazem, jaki miała wówczas obsada Wereda było odpieranie ataków, ale bez możliwości opuszczenia posterunku. W związku z tym, iż ataki na posterunki w Dolinie Jordanu nasilały się, to postanowiono przeprowadzić operację, która składałaby się z szeregu zasadzek wzdłuż granicy z Jordanią. Do organizacji jednej z nich postanowiono wyznaczyć Mofaza, który wrócił z nieukończonego kursu oficerskiego.
Wraz z pięcioma żołnierzami Mofaz postanowił przygotować zasadzkę w okopach na jednym ze wzgórz przy Jordanie tak, aby znajdować się ponad przekraczającym rzekę oddziałem Al-Fatahu. Czterech żołnierzy miało być zwróconych w kierunku, z którego mieli nadejść bojownicy, a pozostała dwójka osłaniać miała tyły w razie ataku od tyłu i okrążenia. Plan zakładał rozpoczęcie ostrzału w momencie, kiedy wróg znajdzie się blisko oddziału Mofaza.