Następnie trzech żołnierzy (Mofaz, Uri Brimer i Lee Dekster) miało wykonać manewr oskrzydlający prawą flankę oddziału Al-Fatahu.
Około godziny 21.00 Mofaz zauważył oddział przekraczający Jordan i kierujący się w stronę okopów i ziemianki pod wzgórzem, na którym byli Izraelczycy. Mofaz wydał rozkaz otwarcia ognia. Wraz z Brimerem i Deksterem zaczęli oskrzydlać przeciwnika od swojej lewej strony, zaś Dani Dagan, Roni Dawid i Dani Roszin rozpoczęli atak na lewą flankę przeciwnika. W rezultacie oddział Al-Fatahu został zaatakowany z dwóch stron i rozpoczął odwrót. W tym samym momencie otrzymał wsparcie ogniowe z jordańskiej strony granicy. Przed przekroczeniem rzeki bojownicy zdążyli ostrzelać Izraelczyków z RPG-7, jednak żaden granat nie eksplodował.
Na następny dzień na miejsce starcia przybył stojący na czele Dowództwa Centralnego generał Rechawam Ze’ewi. Podczas inspekcji okazało się, że 4 bojowników Al-Fatahu zginęło, a jednego znaleziono rannego i wzięto do niewoli. W ziemiance i okopach znaleziono dwa granatniki przeciwpancerne RPG-7, 4 karabinki Kałasznikowa, 8 magazynków, 6 granatów produkcji radzieckiej i jeden produkcji brytyjskiej.