Do końca 2014 roku pracował jako niezależny specjalny korespondent ukraińskiego kanału telewizyjnego „112”. Relacjonował przebieg wojny w Donbasie, odwiedzając obie strony konfliktu i objechał, jak sam podaje, całą linię frontu, od Nowoazowska do Kramatorska. W swoich materiałach krytycznie oceniał działania ukraińskich sił zbrojnych. Do czasu zakończenia rocznego kontraktu z kanałem 112, ponad trzy lata pracował jako korespondent „ZIK” w obwodzie iwanofrankiwskim.

Oskarżenie i proces W przeddzień pierwszego etapu mobilizacji w połowie stycznia 2015 roku Kocaba opublikował w serwisie YouTube nagranie „Jestem przeciwko mobilizacji”, gdzie wyraził swoją niechęć pójścia do wojska. Do tego czasu już przeżył udar mózgu i cierpiał na przerost mięśnia sercowego. W krótkim filmie wzywał widzów, by uczynili tak samo, ponieważ w kraju nie ogłoszono stanu wojennego. Powiedział również, że dla niego „lepsze będzie od dwóch do pięciu lat odsiadki w więzieniu, niż wyruszyć na świadome zabijanie swoich rodaków, którzy mieszkają na wschodzie... Wzbraniajcie się od tej mobilizacji, bo to jest piekło, to jest horror!