Fabuła Carmen podczas swojego monologu-dialogu snuje rozważania na wiele różnych tematów. Rozważaniom tym towarzyszy krytyka wobec Maria, na którą nie zdobyła się przez ponad 23 lata związku. Delibes, aby przedstawić bohaterów, posługuje się ironią – wdowa wytykając zmarłemu jego wady, eksponuje własne i dyskredytuje swoje poglądy. Choć nie jest tego świadoma, to czytelnik już owszem. Przejawia postawę konformistyczną wobec zasad narzucanych przez frankistowski reżim. Jej życiem rządzą konwenanse, w obliczu śmierci męża, skupia się na niestosownym ubraniu syna, swoim swetrze nadmiernie odkrywającym piersi i szwagierce Maria, która okazywała zbyt duży smutek, sprawiając wrażenie, jakby to ona była wdową. Poprzez swój antyfeminizm wyraża aprobatę dla panującego wówczas w Hiszpanii patriarchatu i dyskryminacji wobec kobiet. Sprzeciwia się edukacji i pracy dziewcząt (o ile nie pochodzą z niższej klasy społecznej), wierząc, że ich powołaniem jest bycie najpierw dobrą żoną, a następnie matką, co zapewnić ma odpowiednia prezencja i bezwzględne posłuszeństwo. Wymaga go nie tylko od swoich córek, ale także od synów, uważa bowiem, że rodzina, podobnie jak państwo, nie może funkcjonować bez dyscypliny.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Pięć godzin z Mariem · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.