Mario był zupełnym przeciwieństwem żony. Jako nauczyciel dostrzegał potrzebę kształcenia się zarówno swoich synów, jak i córek. Modlił się razem z protestantami, bo chrześcijaństwo rozumiał jako realizowanie ewangelicznych ideałów, dlatego też rezygnował ze zbytków, zamiast samochodem jeździł rowerem, traktował uboższych jak równych sobie. Uważał, że rozdysponowywanie darów przez bogatych jedynie pogłębia niesprawiedliwe podziały, dlatego wolał stwarzać możliwości zarobku. Bronił innych doświadczonych przez los, na przykład prostytutek, uważał, że zasługują na współczucie, gdyż są ofiarami społeczeństwa. Kwestie społeczne poruszał w swoim czasopiśmie „El Correo” („Kurier") i książkach.

Ogromne różnice między małżonkami posłużyły Delibesowi do przedstawienia problemu z szerszej perspektywy, a Carmen i Mario stali się symbolami poróżnionego narodu hiszpańskiego, podzielonego na „dwie Hiszpanie” – narodowo-katolicką, konserwatywną i nowoczesną, liberalną.