Kuba zamierzał wykorzystać jeńca do pomocy przy przenoszeniu zgromadzonych łupów poza grań, kiedy jednak udał się na rekonesans, jego córki posprzeczały się ostro o związanego, ponieważ niespodziewanie poczuły chęć wykorzystania go seksualnie; w wynikłej szarpaninie Róża roztrzaskała bezbronnemu czaszkę o skałę. Ojciec rodziny, zastawszy tę scenę, doznał napadu histerycznego śmiechu. Następnie rozkazał córkom spakować zagrabione dobra i wyruszyć w drogę. Planował udać się na północ od Podhala, poza Obidową, zakupić ziemię i zostać szanowanym gospodarzem.

Odbiór Zagadnienie zbójniczek nie doczekało się dotychczas obszerniejszego opracowania przez badaczy literatury, oprócz Orlic niewiele utworów poświęconych tej tematyce ma realną wartość artystyczną. Według wszelkiego prawdopodobieństwa nurty epoki i własna wyobraźnia autora odegrały dużo większą od opowieści górali podhalańskich rolę w konstrukcji fabuły, inaczej niż w przypadku większości nowel z cyklu. Tytuł służy zwięzłej charakteryzacji bohatera zbiorowego. Utwór cechuje się perwersją i brutalnością, a jego bohaterki (zwłaszcza Róża) są uznawane za skrajnie zdeprawowane, pomimo racjonalnego osadzenia ich rysu charakterologicznego w realiach epoki.