Dowody niewierności były dla księcia mazowieckiego na tyle wystarczające (mimo że faktu tego nie potwierdziły zeznania świadków – służby księżnej, poddanych zgodnie ze zwyczajem tamtych czasów torturom), że zdecydował się on uwięzić żonę do czasu rozwiązania połogu, a następnie kazał ją udusić, przekazując jednocześnie urodzonego chłopca na wychowanie ubogim wieśniakom.

Losem Henryka po jakimś czasie zainteresowała się córka Siemowita III z pierwszego małżeństwa – Małgorzata (wówczas już żona Kaźka słupskiego), która nie bacząc na ewentualny gniew ojca zabrała domniemanego trzyletniego brata na swój dwórO. Balzer, Genealogia Piastów, Kraków 1895, s. 471. do Słupska. Na Mazowsze Henryk powrócił dopiero w wieku ok. dziesięciu lat, kiedy to podobieństwo fizyczne wskazało Siemowitowi, że oskarżenia względem żony były bezpodstawne.

Krzywda wyrządzona najmłodszemu synowi skłoniła Siemowita do intensywnego zajęcia się wychowaniem Henryka i zabezpieczenia jego losu. Zgodnie z wcześniejszymi decyzjami, nie chcąc nadmiernie rozdrabniać dziedzictwa, Siemowit III przeznaczył najmłodszego syna do kariery duchownej. Wymógł jednak od swoich starszych synów przyrzeczenie, że gdyby Henryk zrezygnował z tej drogi, to wydzielą mu osobny dział.