Podczas tej walki miała miejsce niecodzienna sytuacja, otóż w trakcie 7 rundy w liny ringu uderzył paralotniarz na paralotni z napędem silnikowym. Holyfield wrócił na tron tylko na krótko, w pierwszej obronie musiał uznać wyższość Michaela Moorera. Następnie pokonał Raya Mercera. Zorganizowano trzeci jego pojedynek z Bowem, jednak jego stawką nie był żaden pas. Holyfield w tej walce radził sobie świetnie, z jego rąk Bowe po raz pierwszy w karierze zaliczył deski. Jednak w 9 rundzie podczas wymiany doszedł potężny cios Riddicka, który był początkiem szybkiego końca walki. Evander Holyfield doznał 3 porażki i wydawało się, że jego kariera zbliża się ku końcowi.

Jednak 9 listopada 1996 dostał szansę walki o pas WBA. Jego przeciwnikiem był sam Mike Tyson. Holyfield był skazany na pożarcie, uważano, że jego waleczny styl będzie idealny dla Iron Mike’a. Jednak to Holyfield w 11 rundzie zmusił sędziego do przerwania pojedynku, dając tym samym dowód na to, iż wciąż jest jednym z najlepszych pięściarzy wagi ciężkiej. 28 czerwca 1997 odbył się rewanż. Mike Tyson bez pomysłu na walkę przegrywał pierwsze 2 rundy. W trzeciej rundzie, w odpowiedzi na wielokrotne uderzenia głową przez Holyfielda (zarówno w tej, jak i w poprzedniej walce), odgryzł Holyfieldowi kawałek ucha. Walka zakończyła się zwycięstwem Evandera przez dyskwalifikację.