Byli wśród nich Siergiej Czemiezow, obecny dyrektor generalny rosyjskiej spółki państwowej Rostech, który 30 lat po pobycie w Dreźnie dorobił się na stanowisku państwowym miliardów oraz Nikołaj Tokariew, dziś prezes przedsiębiorstwa Transnieft. Jak wynika z dokumentów, do których Nawalny dotarł w archiwum Stasi w Dreźnie, obaj urzędnicy pracowali w jednym pokoju, choć w przeciwieństwie do Czemiezowa Tokariew do dziś zaprzecza, jakoby należał kiedykolwiek do KGB. Rozdział: „PETERSBURG”. O powrocie Putina do Rosji i propozycji, jaką otrzymał on ze strony swojego dawnego kolegi Nikołaja Jegorowa, aby podjąć pracę w biurze mera miasta Anatolija Sobczaka, „radykalnego krytyka ZSRR”. Jegorow to jedna z tych osób, które choć mało znane publicznie, należą do najbliższego otoczenia Putina. Dwaj inni podobni koledzy Putina to Ilgam Ragimow i Wiktor Chmarin. Rozdział: „Młody Putin, bandycki Petersburg i pierwsze duże łapówki”. O pracy Putina w urzędzie merostwa. Odpowiadał za udzielanie firmom licencji eksportowych, za które miały one teoretycznie wymieniać ropę naftową, drewno, aluminium, miedź, bawełnę i inne surowce na żywność. Faktycznie jednak licencje przyznawał w zamian za łapówki powiązanym ze swoimi kręgami firmom-przykrywkom, które pieniądze sprzeniewierzały, to znaczy żywności nie dostarczały.