Generał ten (dysponując niewielkimi raczej siłami) uznał, że przy tak dogodnym ukształtowaniu terenu na przełęczy wystarczy odpowiednio ustawić artylerię, aby zatrzymać armię napoleońską. Długa i kręta droga wiodąca na szczyt przełęczy uniemożliwiała pokrycie jej ogniem artyleryjskim z jednego stanowiska. Szesnaście dział regimentowych 8-funtowych (kaliber 100 mm) o skutecznym zasięgu około 800 m podzielono więc na cztery baterie na odcinku 2500 metrów, co pozwoliło na zabezpieczenie większości drogi wiodącej na szczyt.
Wszystkie baterie były 4-działowe (przy czym dwa środkowe działa każdej baterii zostały pozbawione kół po to, by wszystkie mogły zmieścić się obok siebie na drodze o szerokości 8 metrów, ograniczonej na całej długości ok. 1-metrowej wysokości kamiennym murkiem i obsadzonej topolami). Pierwsza z nich ustawiona została około 300 metrów za rowem, który wykopano w poprzek drogi, biegnącej od podnóża pasma Guadarramy ku przełęczy, dla uniemożliwienia Francuzom przeciągnięcia – pod ogniem – własnych armat. Druga bateria stała na zakręcie 800-1000 metrów za pierwszą. Położenie takie dawało możliwość strzelania wzdłuż traktu. Na kolejnym zakręcie drogi, około 600 metrów dalej była trzecia bateria, która miała za zadanie prowadzenie ewentualnego ostrzału po najdłuższej prostej.