W 2006 roku Turcja skierowała się do Izraela – drugiego ze swoich ówczesnych sojuszników, dysponujących odpowiednią technologią. Zakupiono wówczas 10 aparatów rozpoznawczych IAI Heron. Niestety dla Turcji, również one nie spełniły pokładanych w nich nadziei. Aparaty okazały się wysoce zawodne, a ich rzeczywiste parametry lotu odbiegały od tych deklarowanych przez producenta. Sytuacja była na tyle napięta, że turecki minister obrony Nurettin Canikli publicznie oskarżył przebywających w Turcji izraelskich serwisantów o celowe sabotowanie pracy i działań aparatów IAI Heron. W kolejnych latach relacje z Izraelem popsuły się na tyle, iż pozyskanie nowych aparatów z tego źródła stało się niemożliwe. Z drugiej strony również Stany Zjednoczone ze względu na utrzymanie swoich wiodących relacji z Izraelem nie były chętne, aby sprzedać Turcji MQ-1 Predator. W kręgu zainteresowań tureckich sił zbrojnych znalazł się również amerykański uderzeniowy MQ-9 Reaper, ale sprzedaż tego aparatu do Turcji została zablokowana przez administrację Baracka Obamy. Tym samym jedynym pewnym źródłem pozyskania nowego sprzętu pozostał rodzimy przemysł turecki.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Bayraktar TB2 · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.