nakazał kpt. Chilewskiemu zniszczyć stację kolejową w Mironówce i powrócić do głównych sił grupy. Aby uprzedzić spodziewany sowiecki atak na Olszanicę, 1 czerwca oddziały polskie uderzyły koncentryczne na Rokitno. Działające bez właściwego współdziałania trzy grupy uderzeniowe nie odniosły sukcesu, a ich natarcie utknęło w ogniu 131 i 130 Brygady Strzelców. Sowieci, zaskoczeni pojawieniem się Polaków na ich tyłach, postanowili przebić się na wschód przez Olszanicę. Zorganizowany przez dowódcę 131 BS kombryga Koźkę atak nie uzyskał początkowo powodzenia. Mimo ponad dwukrotnej przewagi przeciwnika, kompanie 1. i 5 pp Leg. broniły się umiejętnie, wykorzystując zabudowę wioski i dogodne stanowiska nad bagnistym brzegiem Horochowatki. Baterie polskie w pojedynku z trzema pociągami pancernymi uszkodziły jeden z nich, ale straciły dwa działa.