Rząd i król Portugalii Karol I postanowili przyjąć ultimatum i wycofali wojska, z drugiej jednak strony usiłowali rozpocząć rozmowy z Brytyjczykami w celu przekazania sporu pod międzynarodowy arbitraż. Rząd londyński nie był zainteresowany takim rozwiązaniem, a Francja i Niemcy nie poparli portugalskich dążeń.
Skutki Przyjęcie ultimatum nie oznaczało jeszcze ostatecznego ustalenia granicy portugalskich posiadłości w Angoli i Mozambiku. Droga do porozumienia z Wielką Brytanią była tym trudniejsza im bardziej wzburzona była działaniami niedawnego sojusznika opinia publiczna tak w Portugalii, jak i Anglii. Portugalskie społeczeństwo od dekad było pobudzane wizją nowych podbojów w Afryce, gdzie miało powstać nowe imperium kolonialne. Ustępstwa rządu i króla doprowadziły do wybuchu społecznej histerii. Atakowano Anglię żądając od rządu bardziej stanowczych działań. Doprowadziło to do odrzucenia przez obie Izby portugalskiego parlamentu pierwszego porozumienia wynegocjowanego w sierpniu 1890 roku i upadku rządu Antónia de Serpy i zamieszek w Porto. Nowy rząd wynegocjował półroczne modus vivendi potwierdzające brytyjską obecność na spornych terytoriach. 11 czerwca 1891 natomiast ratyfikował ostateczny tekst porozumienia.