Następnie po dwóch tygodniach na tym samym koniu zajął drugie miejsce w Nagrodzie Preis von Europa G1 w Kolonii, co do chwili obecnej jest największym sukcesem konia polskiej hodowli reprezentującego polskie barwy. Podczas kariery jeździeckiej prześladował go pech, który stał się legendarny. Wygrał wszystkie najważniejsze gonitwy oprócz Derby. W plebiscycie Przeglądu Sportowego na najlepszych sportowców Polski 1979 r. uplasował się na 16. miejscu. Jako jedyny sportowiec związany z wyścigami konnymi był nominowany do 10 najlepszych sportowców Polski. W karierze jeździeckiej startując od 1951 do 1979 r. na 4158 startów wygrał 825 gonitw.

Kariera trenerska Przez całą karierę jeździecką zmagał się z kontuzjami. Sześć razy miał wstrząśnienie mózgu, połamane kręgi kręgosłupa, obie ręce i nogi, żebra i obojczyk. Po wypadku we wrześniu 1980 r. komisja lekarska zabroniła mu startów w gonitwach. Przez dwa lata korzystał z renty inwalidzkiej, a także podejmował różne prace (w szpitalu, kuźni, jako sędzia). W 1983 r. ukończył również Technikum Rolniczo–Hodowlane w Piasecznie. Nie mógł jednak pogodzić się z rozstaniem z końmi. W 1983 został aspirantem, a od 1984 r. uzyskał licencję trenera i zaczął prowadzić stajnię w Jaroszówce. Okazało się, że ma talent do trenowania koni. W 1984 r.