W 1891 Therese Malten zakończyła przyjaźń z Druskowitz, co osłabiło zdrowie psychiczne filozofki i wywołało kryzys egzystencjalny.

Po niekontrolowanym wybuchu gniewu w pensjonacie, w którym mieszkała w wynajętym pokoju, Druskowitz została zabrana przez policję do szpitala psychiatrycznego w Dreźnie. Zdiagnozowano u niej megalomanię. Możliwe, że powodem zamknięcia w szpitalu była jej orientacja seksualna. Kolejne 27 lat życia spędziła w różnych klinikach psychiatrycznych, głównie w Austrii (w szczególności w Ybbs i Mauer-Öhling). Ebner-Eschenbach zaproponowała jej pomoc finansową, ale została odrzucona. Przyjęła za to pomoc jedynego żyjącego brata. Druskowitz cierpiała na halucynacje słuchowe i wzrokowe. Niemniej do 1905 pisała i publikowała. Krytykowała religię i seksizm. W 1907 zdiagnozowano u niej szaleństwo i paranoję. Pisała wiersze na cześć alkoholu. Cierpiąc z powodu braku uznania ze strony płci przeciwnej, nosiła woreczek z moszną kozła, by zamanifestować równość z mężczyznami.