W praktyce Bulla potwierdzała istniejący od stu lat zwyczaj.

Elekcji króla dokonywano większością głosów we Frankfurcie nad Menem i koronowano (przynajmniej do końca średniowiecza) w Akwizgranie. Elektorzy układali tekst kapitulacji wyborczej, czyli zbioru warunków, które musiał zaakceptować elekt.

Złota Bulla nadawała księstwom elektorskim i ich władcom liczne przywileje. Jednym z ważniejszych była ordynacja ich dóbr, co stanowiło o niepodzielności krajów elektorskich, a zapobiegało ich rozdrabnianiu (a w konsekwencji osłabianiu) i zwiększaniu liczby elektorów. Księstwom elektorskim nadano autonomię prawno-sądowniczą – ich poddani nie mogli odwoływać się od decyzji swoich książąt do cesarza i urzędów cesarskich. Elektorowie uzyskali też prawo majestatu – traktowano ich jak osoby rangi królewskiej. Elektorzy tworzyli odrębną kurię Sejmu Rzeszy, mogli zbierać się z własnej inicjatywy (Sejm jako całość tylko z woli cesarza) i zgłaszać projekty ustaw podczas obrad Sejmu (poza nimi mógł to czynić wyłącznie cesarz). Cesarz musiał też konsultować z elektorami ważniejsze decyzje, w tym dotyczące ich kolegium.