Gdy zostali zaokrętowani na „Shin’yō Maru”, podróżujący dotąd tym statkiem japońscy żołnierze zostali przeniesieni na „Tateishi Maru”. Zamiany dokonano pod osłoną nocy i deszczu, licząc zapewne, że Amerykanie – ostrzeżeni przez filipiński ruch oporu – nie zaatakują „Tateishi Maru”.

500 jeńców umieszczono w ładowni rufowej, a kolejnych 250 w ładowni dziobowej (według innego źródła proporcje były odwrotne). Panował w nich tak wielki ścisk, że jeńcy z trudem mogli się poruszać. Statek uprzednio był wykorzystywany do transportu cementu, stąd zalegający w ładowniach wapienny pył dodatkowo utrudniał oddychanie. Racje wody i żywności były niewystarczające, a traktowanie jeńców przez strażników – brutalne. Aby zapobiec ucieczkom, Amerykanom zabroniono wychodzić na pokład. Japończycy zapowiedzieli jednocześnie, że jeżeli statek zostanie zaatakowany, to wszyscy jeńcy zostaną zastrzeleni. Strażnicy mieli nawet przeprowadzać stosowne ćwiczenia na tę okoliczność.