Tylko 82 amerykańskich jeńców zdołało dopłynąć do wybrzeży Mindanao, przy czym jeden wkrótce zmarł na skutek odniesionych ran. Miejscowi Filipińczycy udzielili rozbitkom pomocy i pomogli im skontaktować się z antyjapońskim ruchem oporu. Wśród partyzantów znajdował się amerykański oficer, ppłk John H. McGee, który kilka miesięcy wcześniej uciekł z japońskiego statku „Yashu Maru”. Przystąpił on do organizowania ewakuacji. 29 września pod osłoną nocy 81 rozbitków zaokrętowano na okręt podwodny . Po kilkudniowym rejsie, podczas którego był atakowany przez japoński samolot, „Narwhal” dotarł wraz z uwolnionymi jeńcami do amerykańskiej bazy na wyspie Mios Woendi u wybrzeży Nowej Gwinei.

Wraz z „Shin’yō Maru” zatonęło 667 jeńców. Zginęło także 62 Japończyków, w tym 15 członków załogi i 47 strażników. „Shin’yō Maru” jest zaliczany do grona japońskich „piekielnych statków” (ang. Hellships).

Pamięć W 2014 roku nad brzegiem zatoki Sindangan na Mindanao odsłonięto tablicę pamiątkową, poświęconą mieszkańcom okolicznych miejscowości, którzy we wrześniu 1944 roku pomogli uratować amerykańskich rozbitków z „Shin'yō Maru”.