Z czasem w obozie Habré doszło do rozłamu, którego powodem była lansowana przez niego teoria dwóch wrogów: rządu czadyjskiego i Libii (wdał się nawet w starcie zbrojne z oddziałem libijskim). Nie zgadzali się z nią w większości jego zastępcy. Habré został odsunięty i zastąpiony przez Goukouniego Oueddeiego, który doprowadził sprawę uprowadzenia Claustre do końca. W lipcu 1976 małżeństwo zostało połączone, choć nie odzyskało jeszcze wolności. Ze strony francuskiej negocjacje przejął Guy Georgy, dyrektor departamentu do spraw współpracy afrykańsko-malgaskiej. 13 grudnia 1976 Goukouni oświadczył Françoise Claustre, że jest wolna i może wracać do Francji, jednak jej mąż musi jeszcze pozostać do końca negocjacji. W odpowiedzi postanowiła pozostać z mężem do zakończenia sprawy. 24 stycznia 1977 zostali wezwani do dowództwa II Armii Północy, skąd Goukouni osobiście eskortował ich do Trypolisu. Żegnani byli przez setki Tubu. Od Yebbi-Bu towarzyszyła im ekipa telewizji libijskiej. W Wau el-Kebir wsiedli w samolot, który przetransportował ich do Sebha, gdzie zatrzymali się w hotelu, a następnie samolotem Dassault Falcon 20 polecieli do Trypolisu. Françoise Claustre powitana została tu przez matkę, siostrę, ambasadora Francji, generała Bernarda Capillona oraz Michaela Bassiego, doradcę sekretariatu prezydenta Francji.