Wojciech Glapka, który pod ogniem zaprzodkował działa swojego plutonu i wyprowadził je z zagrożonych stanowisk oraz dowódca 6 baterii por. Wojciech Dombek, który po śmierci dowódcy wspieranego batalionu piechoty objął nad pododdziałem i zorganizował kontratak. Dzięki zdecydowanemu działaniu nie dopuścił do zajęcia dworca kolejowego w Ostrołęce. Wszyscy zostali odznaczeni Orderami Virtuti Militari V klasy. W ciągu tych trzech dni walk dyon wystrzelił 1900 pocisków tracąc 3 rannych kanonierów. Po przełamaniu polskiej obrony baterie wycofały się w rejon Makowa. 9 sierpnia silny ogień dywizjonu przez 2,5 godziny skutecznie powstrzymywał natarcie nieprzyjaciela. Wyróżnił się wówczas bomb. Teofil Duszyński, który samodzielnie ładował i odpalał dwa działa, kiedy to ich obsługi ukryły się. Swoim przykładem spowodował powrót obsług do armat. W południe zarządzono odwrót, a osłaniała go 5 bateria por. Kapsy. Za bohaterstwo w walce por. Zygmunt Kapsa, bomb. Duszyński oraz kan. Stanisław Jamry, który donosił amunicję pod bezpośrednim silnym ogniem wroga, zostali odznaczeni Orderami Virtuti Militari V klasy. 10 i 11 sierpnia dywizjon ze stanowisk ogniowych w rejonie Przewodowa wspierał ogniem 4 pułk strzelców pomorskich i ochotnicze 205 pułk piechoty oraz batalion wileński.