W efekcie wydarzeń w Miami FBI przeprowadziła w 1988 roku badania kilku naboi. W ich efekcie postanowiono przyjąć do uzbrojenia nabój 10 mm Auto. Ponieważ odrzut pistoletów strzelających tym nabojem uznano za zbyt wysoki, wersja dla FBI (oznaczona jako 10 mm FBI) opracowana przez firmę Federal miała być elaborowana mniejszą ilością prochu. Razem z nową amunicją zamówiono pistolety SW Model 1006. Pomimo elaboracji mniejszą ilością prochu, odrzut broni strzelającej nabojem 10 mm FBI okazał się nadal zbyt duży. W efekcie w kolejnych partiach amunicji 10 mm FBI ponownie zmniejszono ładunek prochu. Odrzut broni strzelającej zmodyfikowanym nabojem spadł do dopuszczalnego poziomu, ale nabój nadal miał zbyt dużą długość.

W drugiej połowie 1989 roku zakłady Winchester rozpoczęły produkcję amunicji .40 S&W. Nowy nabój powstał przez skrócenie łuski naboju 10 mm Auto. Ładunek prochu był identyczny jak w nabojach 10 mm FBI więc osiągi balistyczne obydwu naboi były identyczne. Dzięki mniejszej długości nowego naboju łatwiejsze było dostosowanie do zasilania