Pogański gmin bohatersko walczył wówczas z niemieckim feudalizmem – zaborczym pod względem zajmowania przestrzeni i narzucania chrystianizacji. Był to więc spór pomiędzy szlachetnym, rodzimym pogaństwem i agresywnym, obcym chrystianizmem (lepiej, o, lepiej nam było, póki nam z obcej dzierżawy nie zazierano w zanadrza, póki był we czci i wierze święty, przesławny obyczaj pradziadowskiego zakonu! [...] do nas Niemce inny obyczaj przynieśli). Berwiński przyjął ideę Zoriana Dołęgi-Chodakowskiego, w myśl której pieśń ludowa najpełniej oddaje rysy dawnej Słowiańszczyzny. Starał się zatem podjąć próbę rekonstrukcji zaginionej pieśni pogańskiej (z popiołów – zmarłej wielkości, iskry nowego życia). Uważał, że udzielne rządy grabiów i baronów niemieckich zastąpiły wolne gminowładztwo i doprowadziły do upadku narodu. Ziemia, która dawniej była kolebką wolnych, dziś – wolnych mogiła.