Zespół chciał zestawić ze sobą mroczne motywy scenariusza z „pięknem” scenerii.
Ważnym motywem przewijającym się przez całą grę jest „życie toczy się dalej”. Zdaniem wielu dziennikarzy motyw ten najbardziej obrazowo zostaje przedstawiony w scenie mającej miejsce pod koniec, kiedy Joel i Ellie natrafiają na stado żyraf, które po upadku ludzkości uciekły z zoo i żyją na wolności w ruinach ludzkich miast. Grafik koncepcyjny John Sweeney wyjaśnił, że wydarzenie to miało „na nowo rozpalić chęć do życia” w Ellie, pobudzić jej ciekawość i pozwolić zapomnieć o otaczających ją bezustannie znoju i śmierci. Ujawnił, że pierwotnie planowano spotkanie ze stadem zebr, ale ostatecznie zamieniono je na żyrafy – delikatne i pełne gracji, będące „najbardziej niezwykłą rzeczą, na jaką mogła natrafić Ellie”. Druckmann przyznał, że scena ta „robi wrażenie ze względu na wszystkie okropieństwa”, jakich dziewczyna doświadczyła wcześniej. Lucy O’Brien z IGN-u zinterpretowała tę scenę jako przypomnienie o tym, że Ellie nadal jest jeszcze młoda, chociaż „ograbiono ją z jakichkolwiek pozorów dzieciństwa”, z kolei Kirk Hamilton z Kotaku jako promyk nadziei po konfrontacji z Davidem, przez którą dziewczyna zaczęła cierpieć na zespół stresu pourazowego.