w zorganizowaniu wykonania wyroku śmierci na Martinie Fuldnerze, który wówczas zarządzał majątkiem Lubomirskich w Charzewicach, za zorganizowanie mordu rodziny Horodyńskich ze Zbydniowa.

Po śmierci siostry Karoliny Emilii Lubomirskiej, właścicielki majątku w Bakończycach, która zmarła bezpotomnie w 1940 w Charzewicach, został nominalnym właścicielem jej dóbr, lecz nigdy nie objął ich w faktyczne posiadanie.

W 1943 żona Anna umarła na zapalenie płuc. Jerzy, w 1944 roku został prawdopodobnie aresztowany przez UB, jako przeciwnik reformy rolnej i rzekomy członek Armii Krajowej. Miał zostać umieszczony w tarnobrzeskim więzieniu i tam wszelki ślad po nim zaginął. Według różnych źródeł miał być zabity w więzieniu, albo zastrzelony w pobliżu tarnobrzeskiej stacji kolejowej, podczas wywózki w głąb Rosji. Istnieje też miejscowa legenda, że został uprowadzony i zamordowany przez byłych poddanych, podających się za funkcjonariuszy UB, za intymne kontakty z ich żonami, córkami i siostrami. Jego zagadkową i nie wyjaśnioną dotychczas śmierć, datuje się na rok 1945.

Posiadał kilkoro nieślubnych dzieci, jedno z nich Felicja Lubomirska, została zamordowana w 1936, a wydarzenia tego nigdy nie wyjaśniono.