Kiedy dowiaduje się, że chodziło o Kamilę, przyznaje, że jej nie kochał i nie odpowiedziałby na jej miłość do siebie. Znika bo wstaje jutrzenka.

Wstawszy rano Bruno udaje się z pistoletem do ulubionego parowu, gdzie tyle godzin spędził na dumaniu. Cięży mu popełniona zbrodnia. Myśl o pokucie chroni przed samobójstwem. Niedane jest dziewicy poślubić tego, którego jej serce pokochało. Matka widzi, że Kamila jest blada. Dziewczyna nie umie powiedzieć nawet jak ma na imię ten, którego pokochała. Matka ostrzega ją jednak, że takie uczucie może ją wplątać w skandal i Kamila przyznaje jej rację. Kilka tygodni później poślubia Urbana, dla którego będzie dobrą żoną. Nieznajomy staje się dla niej miłym wspomnieniem. Bruno siedzi w swoim parowie i przygląda się nadciągającej burzy. Zjawia się Ostafi i każe iść za sobą. Bruno chce odtąd samotności, ale podporządkowuje się żądaniu. Udają się do dworku, w którym w towarzystwie innych kobiet znajduje się Kamila. Towarzystwo cieszy się na widok młodzieńca, wychwala jego urodę i opaleniznę. Bruno widzi w pomieszaniu Ostafiego rozmawiającego z Kamilą. Zbliża się gwałtownie. Kamila wstaje na jego widok, wyznaje wzruszona: ciebie kochałam i wychodzi.

Przypisy . . .

Bibliografia

Kategoria:Polskie utwory literackie romantyzmu