Do największych i niejednokrotnie szokujących ekscesów Wojaczka należą „wychodzenie” z lokali szybą zamiast drzwiami, wieszanie szatniarzy na hakach oraz wyskakiwanie z okien z czwartego piętra. To wszystko nieraz powodowało, że młodsi poeci podziwiali Wojaczka bardziej za styl życia niż za poezję. Fascynacja Rimbaudem powodowała, że w swojej ekstrawagancji bywał niebezpieczny dla siebie, jak i dla swojego otoczenia. Jego fascynacja francuskim poetą była ogromna – chociaż nie wyznawał żadnej religii, wierzył w reinkarnację oraz w to, że jest kolejnym wcieleniem swojego mistrza. Awanturnicze, protopunkowe życie Wojaczka prędko spowodowało, że stał się on jednym z najbardziej charakterystycznych autorów przypisanych do grupy poetów przeklętych.
Śmierć Wojaczek zmarł nocą 11 maja 1971 roku. Najczęściej podaje się, że popełnił on samobójstwo, ale niektórzy znajomi uważają, że był to wypadek, jako że poeta wielokrotnie eksperymentował z lekami i alkoholem. Miał zaledwie dwadzieścia pięć lat. Pochowano go na cmentarzu św. Wawrzyńca we Wrocławiu.