I Narrator wspomina pewien uroczy salonik prowadzony przez Generałową-wdowę, gdzie został poproszony o zaprezentowanie młodego wirtuoza. Miało to miejsce u wód. Wirtuoz, imieniem Oskar, był człowiekiem dwoistym: perfekcyjnym wirtuozem, lecz prywatnie człowiekiem zatrącającym o podejrzliwość. W gronie kobiet otaczających Generałową znalazła się zaś piękna Róża P., której Generałowa przyganiała o zbyt głośne mówienie. Podczas koncertu Oskara Róży wypadł z włosów kwiat i spadł pod nogi artysty, co on przyjął jako kwiat podarowany. Odtąd Oskar nachodził narratora w dzień i w nocy, uczyniwszy go swym powiernikiem i dopytując się co mogło znaczyć, że Róża poprawiła firankę, gdy hrabia X mówił o tancerkach egipskich. Dzielił się radością bycia uwieńczonym laurem przez Różę za zaśpiewanie jej wiersza Czemu. Relacjonował wypowiedź hrabiego X o pocałunku braterskim w kościele pierwotnym. Powiadamiał o zamierzonej wycieczce do Mostu Rzymskiego. Narrator był, przypadkiem i z oddali, świadkiem intymnej rozmowy pomiędzy Oskarem i Różą na przęśle Mostu Rzymskiego.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Stygmat (nowela) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.