Autorka we wstępie do zbiorku Sroczka kaszkę warzyła sama uzasadniła cele budowania kolekcji:
Z przytoczonego cytatu wynika, że dla autorki nie było to zwyczajne kolekcjonerstwo, ale również chęć do wychowywania patriotycznego, do szerzenia wiedzy o bogactwie polskiego dorobku kulturowego – szczególnie tego, który zachował się na polskich wsiach. Był to także sposób na budzenie w dzieciach i rodzicach świadomości, że mimo długiej niebytności kraju polskiego na mapach, przetrwała polska tożsamość narodowa – język, a z nim dowcip i zamiłowanie do zabawy.
Po wydaniu prekursorskich utworów Rogoszówny przez polską literaturę dziecięcą przetoczyła się fala adaptacji i publikacji utworów ludowych. Stało się to w owych czasach pewną modą, która powróciła w latach 50. XX w., wtedy też pojawiało się najwięcej wznowień prac autorów literatury dziecięcej czasów dwudziestolecia międzywojennego.
Dużą popularnością cieszyły się wielokrotnie wznawiane Dzieci pana majstra (1921) – rymowane opowiadanie fantastyczne, odznaczające się żywą, barwną akcją. Treścią jego jest ucieczka dzieci z domu surowego i przemocowego majstra Tygodnia.