Również w piśmiennictwie polskojęzycznym spotyka się takie określenia form językowych jak „nienormatywny” i „substandardowy”.

Brytyjski językoznawca John Lyons, autor książki Language and Linguistics, stwierdził, że mowę rodowitego użytkownika języka można określić jako błędną, jeśli odbiega od zasad języka standardowego; taki sąd wymaga jednak przyjęcia założenia, że dana osoba, popełniająca domniemany błąd, usiłowała w danym momencie posłużyć się standardem. Zgodnie z tym stanowiskiem poprawność językowa nie jest kategorią absolutną; niestandardowe sposoby użycia języka można zatem, w myśl spojrzenia autora, oceniać jako błędne wyłącznie z perspektywy języka standardowego. W podobny sposób pojęcie błędu ujęła polska lingwistka Alicja Sztuk, opisując definicje błędu formułowane na gruncie polskiego językoznawstwa (uznające istnienie określonej normy i bezwzględnych autorytetów językowych) jako niedopuszczalne z punktu widzenia antropocentrycznej teorii języków. Chorwacki lingwista Mate Kapović proponuje rezerwować pojęcie błędu językowego dla spontanicznych przejęzyczeń w mowie, omyłek tłumaczeniowych (np.