11 listopada 1943, wkrótce po opuszczeniu wsi przez Niemców i Litwinów, grupa upowców zajęła plebanię w Kupiczowie biorąc 4 zakładników, w tym pastora Jana Jelinka, z żądaniem podporządkowania wsi UPA. Grożono zamordowaniem 40 Czechów w razie odmowy współpracy. Jednakże pod naciskiem tłumu mieszkańców, którzy przyszli pod plebanię, upowcy opuścili Kupiczów. W nocy wokół wsi pojawiły się bojówki ukraińskie, co Czesi odebrali jako przygotowanie do ataku. Do Zasmyk wysłano emisariusza z prośbą o odsiecz.
Walki obronne
Pierwsza bitwa 12 listopada 1943 roku o świcie, po nocnym marszu, oddział „Jastrzębia” przybył z Zasmyk do Kupiczowa i wspólnie z czeską samoobroną zaatakował oddziały upowskie. Po krótkiej walce, w której zginął jeden Ukrainiec, wieś została opanowana przez AK.
Ukraińcy próbowali odbić osadę, lecz ich próba zakończyła się niepowodzeniem. Przez cały dzień trwały walki o różnej intensywności pomiędzy Ukraińcami a Polakami i Czechami. Strona ukraińska zaangażowała do nich chłopów uzbrojonych w narzędzia gospodarskie (widły, siekiery), zapewniając sobie przewagę liczebną. Atak ukraiński został wieczorem odparty. Według Władysława i Ewy Siemaszków w boju zginęło 27 Ukraińców, w tym dowódca sotni Pohrebniak (ps. Kurszun lub Korsuń).