Rozwój systemów obrony przeciwlotniczej i ich zdolności rażenia samolotów bombowych i szturmowych zmusiły konstruktorów do opracowania rozwiązań pozwalających na atakowanie celów z większej odległości. Bomby oparte na rozwiązaniach zawierających własny silnik wiązały się ze zmniejszeniem masy głowicy bojowej na rzecz masy własnej silnika oraz materiałów pędnych. Ukierunkowanie prac na rzecz bomby beznapędowej, poruszającej się lotem ślizgowym, pozwoliło na zachowanie siły rażącej bomby przy zwiększeniu jej zasięgu. Dodanie wyposażenia umożliwiającego precyzyjne rażenie celów punktowych (tj. naprowadzanie telewizyjne) zwiększyło skuteczność tej broni.
Niemcy przystąpiły już w 1938 r. do prac nad opracowaniem tego typu uzbrojenia. Podczas II wojny światowej skorzystano z istniejących bomb lotniczych, do których dodawano elementy wyposażenia umożliwiające zwiększenie zasięgu lotu i precyzji rażenia. Bomba Henschel Hs 293 pokazała możliwości nowej broni, pozwalające na atakowanie celów bez wchodzenia w zasięg ognia artylerii przeciwlotniczej.