Dzięki temu nieobecność jednego z nich nie wpływała na różnicę między liczbą głosów za i przeciw.

31 marca senator Cory Booker rozpoczął w Senacie przemówienie w proteście przeciwko działaniom administracji prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Kontynuował je przez całą noc i następny dzień. Mówił między innymi o skutkach zmniejszania zatrudnienia i wydatków administracji federalnej, o polityce imigracyjnej oraz o zmianach w ochronie zdrowia i programach społecznych. Odczytywał też relacje przesłane przez wyborców. Wystąpienie nie miało charakteru obstrukcji parlamentarnej mającej zablokować konkretną ustawę, lecz było demonstracją polityczną, która opóźniła bieżące prace Senatu. Booker zakończył przemówienie 1 kwietnia po 25 godzinach i 5 minutach, wygłaszając tym samym najdłuższe przemówienie w historii Senatu. Przekroczył o 47 minut dotychczasowy rekord Stroma Thurmonda z 1957 roku.