stwierdziła: „Linkin Park znowu pokazali, jak powinno wyglądać wielkie show. Współczesne technologie i ich doświadczenie na scenie sprawiają, że koncerty są czymś więcej niż tylko muzycznym występem”.

Interpretacja utworów przez Emily Armstrong, szczególnie „Waiting for the End” i „My December”, zyskała uznanie krytyków. Akshay Bhanawat z The Music Essentials napisał: „Choć jej styl różni się od tego, do czego przyzwyczailiśmy się po Chesterze Benningtonie, jej wokal ma własną moc, która porusza serca”. Metal Injection również podkreślił umiejętności wokalne Armstrong, zwłaszcza w utworze „The Emptiness Machine”.

Trasa wzbudziła także kontrowersje. Przeszłość Emily Armstrong i jej domniemane powiązania z kontrowersyjnymi osobami i organizacjami spotkały się z mieszanymi reakcjami. Pomimo wydanego przez Armstrong oświadczenia, kwestia ta pozostała problematyczna dla części środowiska muzycznego. Poppy Burton z NME zauważyła: „Nie sposób pominąć tego, co było w przeszłości. Dla niektórych osób to poważna przeszkoda, która wciąż nie została wystarczająco wyjaśniona”. Decyzja Brada Delsona o nieuczestniczeniu w trasie koncertowej oraz odejście Roba Bourdona wywołało dyskusję o integralności zespołu. Mimo zaangażowania Delsona w przygotowanie setlisty, jego nieobecność na scenie była przedmiotem krytyki.