Zebrany tłum rozproszyli konni żandarmi, aresztując 30 osób.

Dwa dni później w kolejnej manifestanci żądano uwolnienia aresztowanych 25 lutego, reform oraz gwarancji praw obywatelskich. Na warszawskim Starym Mieście manifestacja zamieniła się w procesję, a na Krakowskim Przedmieściu od salwy oddanej przez kozaków do manifestantów zginęło pięć osób. Zdeprymowany Gorczakow, z obawy, że kolejne starcia mogą przerodzić się w otwarte walki, wycofał wojsko z ulic i zgodził się, by powołana w nocy z 27 na 28 lutego Delegacja Miejska wystosowała w imieniu społeczeństwa polskiego adres do cesarza. Listu, pod którym podpisały się najznamienitsze osobistości Królestwa, monarcha przyjąć nie chciał. Gorczakow dostrzegając niebezpieczeństwo wybuchu powstania, zataił fakt odrzucenia adresu, zgodził się na manifestacyjny pogrzeb ofiar starć lutowych, wycofał policję i wojsko z ulic, pilnowanie porządku powierzając straży obywatelskiej. Jednocześnie przygotował w marcu 1861 r. pierwszy plan ogłoszenia w Królestwie Polskim stanu wojennego oraz zaprowadzenia w Warszawie stanu oblężeniaStanisław Wiech, Stan wojenny w Królestwie Polskim (1861). Pierwsze przymiarki, „Kwartalnik Historyczny” 2022, t. 129, z. 2, s. 373-409..