Przebieg boju Płk Porwit otrzymał meldunek, że Niemcy pojawili się w rejonie wsi Gać. Pod wpływem tej informacji rozkazał przeprowadzić rekonesans na obszarze między Puszczą Kampinoską a szosą Warszawa – Błonie (do linii Błonie – Roztoka). Zakładał, że uda się dzięki temu rozpoznać pozycje przeciwnika, a w szczególności zlokalizować położenie północnego skrzydła wojsk niemieckich, które blokowały Warszawę od zachodu. Oddział wypadowy miał ponadto zabezpieczyć drogę do składnicy w Palmirach, skąd sprowadzano do Warszawy amunicję artyleryjską.

Wypad przeprowadzono w nocy z 10 na 11 września. Dowództwo nad kombinowanym oddziałem zwiadowczym otrzymał kpt. Str. Gran. Witold Chotkowski. W skład oddziału weszły: kompania kolarzy 360 pp, kompania czołgów lekkich 7TP pod dowództwem rtm. Stanisława Grąbczewskiego (15 czołgów), 13. kompania ppanc. i pluton ckm-ów. thumb|Polski czołg lekki 7TP. Maszyny tego typu zostały wykorzystane podczas wypadu Oddział wypadowy wyruszył z Marymontu w kierunku Wawrzyszewa. W szpicy znajdowały się czołgi 7TP. W nocnych ciemnościach, w rejonie cmentarza Wawrzyszewskiego, polscy czołgiści natknęli się na nieubezpieczony pluton należący do 36. pułku czołgów z 4 DPanc. Niemcy początkowo nie otworzyli ognia, przekonani, że mają do czynienia z własnymi maszynami.