We wrześniu 2007 w 50. rocznicę założenia cerkwi greckokatolickiej (założonej między innymi przez byłych mieszkańców Balnicy) pod wezwaniem św. Piotra i Pawła w Trzebiatowie na teren nieistniejącej wsi powrócili dawni mieszkańcy, aby odprawić greckokatolicką panichidę na grobach przodków w intencji swoich rodzin i z okazji 60. rocznicy akcji „Wisła”.

Pozostałością po wsi jest cerkwisko (po dawnej cerkwi pozostały fragmenty muru i cmentarza) znajdujące się przy żółtym szlaku. Oprócz tego w Balnicy znajduje się kaplica (odnowiona przez „Magurycz”) otoczona kamiennym murkiem, a przed nią cudowne źródełko – przed wojną cel wędrówek okolicznej ludności. Z kapliczką związana jest legenda. „Otóż zdarzyło się, że z Maniowa do Balnicy przechodził ślepy dziad, żebrzący po wioskach. Lato było wtedy wyjątkowo suche, stąd górskie potoki i studnie powysychały – trudno było o wodę do picia. Gdy zmęczony drogą żebrak usiadł w cieniu drzewa rosnącego tuż przy gościńcu, zdało mu się, że słyszy szmer wody. Poprosił przechodzącego drogą chłopa o zaczerpnięcie mu garnuszka płynu. Okazało się, że niewidomy dobrze słyszał – pomimo posuchy przy balnickim gościńcu biło źródełko. Kiedy napił się wody i obmył nią twarz, niemal natychmiast odzyskał wzrok.